Branża motoryzacyjna szacuje, że nawet 65% pojazdów oferowanych w Polsce do sprzedaży jako używane może mieć „przekręcony licznik”. Nowy przepis Kodeksu karnego (art. 306a), który wchodzi w życie w nocy z 24 na 25 maja 2019 wprowadza nowe przestępstwo polegające na zmianie wskazań drogomierza, ingerencji w prawidłowość pomiaru oraz zlecenia dokonania zmiany wskazań drogomierza lub ingerencji w prawidłowość pomiaru innej osobie. Będzie to zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności. Od 1 stycznia 2020 wejdą też pozostałe przepisy tej nowelizacji, których celem jest wyeliminowanie procederu fałszowania przebiegu w samochodach.

 

Karanie za cofanie liczników wchodzi 25 maja 2019 – mimo błędu w nowelizacji KK

 

Na początek wyjaśniamy wątpliwość która pojawiła się w ostatnich dniach. Wbrew sensacyjnym informacjom niektórych mediów, nie doszło do żadnego “skasowania” przepisu o karaniu za cofanie liczników. Nowy przepis art. 306a został już ogłoszony w Dzienniku Ustaw i wchodzi w życie w sobotę 25 maja 2019. Druga ustawa wprowadzająca ten sam przepis w innym brzmieniu jest jeszcze na etapie legislacyjnym i znajduje się w Senacie. Związek Dealerów Samochodów już wystąpił do marszałka Stanisława Karczewskiego o wprowadzenie poprawki do projektu w celu zmiany numeracji. Zmiana ta ma nastąpić na posiedzeniu Senatu w dniu 24 maja.

 

Jaki jest cel nowych rozwiązań?

 

Zmiany zmierzają do wyeliminowania z obrotu gospodarczego podmiotów czerpiących korzyści majątkowe z procederu polegającego na zmianie wskazań drogomierzy w pojazdach.

Do tej pory za przekręcenie licznika można było oczywiście odpowiadać karnie, przede wszystkim na podstawie art. 286 Kodeksu karnego, czyli popełniając przestępstwo oszustwa. Wymagało to jednak wypełnienia wszystkich wymienionych w tym przepisie znamion. Czyli sprawca musiał osiągnąć korzyść majątkową poprzez doprowadzenie innej osoby do niekorzystnego rozporządzenia mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Krótko mówiąc – trzeba było po prostu sprzedać samochód z przekręconym licznikiem, zatajając fakt kręconego licznika i osiągając za niego wyższą cenę.

Poza tym, podstawowym problemem były warsztaty w biały dzień oferujące usługi kręcenia licznika np. pod nazwą „korekta licznika”, czy „weryfikacja przebiegu pojazdu”. Swego czasu drogi na ścianie zachodniej będące kanałami transportu pojazdów używanych do Polski dosyć mocno obrosły tego typu “serwisami” i choć teraz takie oferty przeniosły się głównie do Internetu (wystarczy wpisać odpowiednią frazę w wyszukiwarkę), to problem jak najbardziej pozostał. W starym stanie prawnym ściganie takich osób jest bardzo trudne, ponieważ nie popełniają oni bezpośrednio oszustwa, a jedynie mogą odpowiadać za pomocnictwo w przestępstwie oszustwa. Ale żeby odpowiedzialność nastąpiła trzeba im wykazać, że wiedzieli jakie konkretnie oszustwo miałoby nastąpić – czyli kto byłby sprawcą i kto pokrzywdzonym (nabywcą takiego pojazdu). Jest to w praktyce niewykonalne.

 

Nowe przestępstwo w Kodeksie karnym

 

Aktualnie samo działanie polegające na zmianie wskazań drogomierza nie jest przestępstwem. Dopiero podjęcie tego działania dla wprowadzenia nabywcy pojazdu w błąd co do jego rzeczywistego stanu technicznego i prowadzące do sprzedania pojazdu za wyższą cenę, niż zostałby sprzedany przy wyższym wskazaniu licznika – tak jak napisaliśmy wyżej – może wypełniać znamiona przestępstwa oszustwa.

 

Natomiast nowe przepisy, obowiązujące od 25 maja 2019 wprowadzają karalność trzech czynów:

–             zmiany wskazań drogomierza pojazdu mechanicznego,

–             ingerencji w prawidłowość pomiaru drogomierza pojazdu mechanicznego,

–             zlecenie innej osobie zmiany wskazań drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingerencji w prawidłowość pomiaru takiego drogomierza.

 

Do podlegania odpowiedzialności karnej wystarczać będzie więc dokonanie któregoś z tych czynów i nie ma tu żadnych dodatkowych znamion. Odpowiedzialność uregulowana jest więc znacznie szerzej, a ustawodawca uznał że na prawnokarną ochronę zasługuje już sam fakt prawidłowego wskazania drogomierza w pojeździe.

Czyny wymienione wyżej podlegać będą karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu podlegać będzie grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jednocześnie zmianie ulega tytuł rozdziału XXXVI Kodeksu karnego, który otrzymuje brzmienie: „Przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu i interesom majątkowym w obrocie cywilnoprawnym”.

 

Pierwsze pytanie – czy będziemy karani za posiadanie samochodu z przekręconym licznikiem?

 

Oczywiście nie. Sam fakt posiadania pojazdu z przekręconym licznikiem i jeżdżenia nim nie będzie podstawą do odpowiedzialności.

Podstawą do odpowiedzialności będzie sytuacja, w której dowiemy się o przekręconym liczniku i sprzedając auto nie poinformujemy o tym nabywcy inkasując cenę za pojazd taką jak dla pojazdu o przebiegu na liczniku. Ale tu podstawa odpowiedzialności jest ta sama, co do tej pory, czyli przestępstwo oszustwa (art. 286 Kodeksu karnego). Zmiana od 25 maja jest taka, że karana jest czynność przekręcenia licznika.

 

Czy fakt wykrycia przekręconego licznika trzeba gdzieś zgłosić?

 

Co do zasady nie ma takiego obowiązku. Zgodnie z art. 304 Kodeksu postępowania karnego każdy ma „społeczny obowiązek” poinformowania o przestępstwie, więc to już kwestia sumienia, czy poinformujemy organy ścigania czy nie.

Jeżeli jednak chcemy ścigać osoby odpowiedzialne to teraz możemy zgłosić dwa przestępstwa. Pierwsze to sam czyn przekręcenia licznika – pod warunkiem że nastąpił po 25 maja, bo prawo nie działa przecież wstecz. Drugie przestępstwo to doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Czasami sprawca będzie ten sam, czyli sprzedawca pojazdu. Pytanie czy chcemy ścigać faktycznego sprawcę przekręcenia licznika i czy mamy na to czas i determinację. Klienta który kupił auto z przekręconym licznikiem interesuje przede wszystkim to żeby zaspokoić swój interes, a więc pociągnąć do odpowiedzialności sprzedawcę. Więc może powiadomić o przestępstwie oszustwa – tak samo zresztą jak do tej pory.

Jeżeli chodzi o uprawnienia o charakterze cywilnoprawnym osób, które nabyły pojazd, w którym dokonano modyfikacji wskazań drogomierza, nowelizacja nie wprowadza istotnych zmian. Nadal w takiej sytuacji przysługiwać będą przede wszystkim roszczenia oparte o przepisy o rękojmi przy sprzedaży.

 

Czy można przekręcony przez kogoś licznik wrócić do prawidłowego wskazania?

 

W żadnym wypadku nie ustawiamy licznika do prawidłowej wysokości, bo sami popełniamy przestępstwo.

 

Czy można sprzedać auto z przekręconym licznikiem?

 

Można, ale trzeba za każdym razem informować o tym kupującego, ponieważ jeżeli wiemy o fakcie że licznik w aucie jest przekręcony, a nie informujemy o tym nabywcy i dostajemy cenę jak za pojazd z takim przebiegiem jak na drogomierzu, to popełniamy przestępstwo oszustwa.

 

Nie tylko penalizacja kręcenia liczników

 

Omawiany przepis karny który wchodzi 25 maja 2019. Ale to nie jedyne uregulowania w celu eliminacji zjawiska kręcenia liczników.

Od 1 stycznia 2020 roku wchodzi w życie zmiana w ustawie – Prawo o ruchu drogowym, dotycząca regulacji związanej z wymianą liczników. Nowelizacja co do zasady zabrania wymiany drogomierza. Jedynymi sytuacjami dopuszczającymi taką wymianę będzie uszkodzenie drogomierza uniemożliwiające jego dalsze poprawne działanie lub konieczność wymiany elementu pojazdu, a wraz z nim drogomierza, w przypadku, gdy drogomierz jest konstrukcyjnie nierozerwalnie związany z wymienianym elementem, a wymiana tego niesprawnego elementu bez wymiany drogomierza jest technicznie niemożliwa. Po takiej wymianie konieczne będzie stawienie się w stacji kontroli pojazdów w terminie 14 dni w celu zgłoszenia faktu wymiany drogomierza i sprawdzenia czy działa on prawidłowo i odnotowania takiej zmiany w CEP. Fakt zmiany licznika z datą zmiany będzie odnotowywany w Centralnej Ewidencji Pojazdów i będzie tam „widoczny”. Jeszcze raz podkreślam – nie ustawiamy przy tej okazji licznika do żadnej wysokości (bo to zabronione), licznik mierzy kilometry od zera, a po prostu jest o tym informacja z datą wymiany ogólnie dostępna i to spełnia swoją funkcję.

Drugą bardzo ważną nowelizacją, która wejdzie od 1 stycznia 2020 będzie to, że Policja i inne służby dokonujące kontroli drogowej będą mogły spisać stan licznika w trakcie kontroli i dane to zostaną przekazane do Centralnej Ewidencji Pojazdów, a co za tym idzie będą ujawnione na stronie historiapojazdu.gov.pl. Trudniej więc będzie przekręcić licznik tu w kraju, bo informacja o stanie przebiegu będzie w większej ilości źródeł.

 

Uwaga na zmianę kół

 

Jak to zawsze jest w przypadku nowych przepisów, muszą być jakieś skutki uboczne. Ustawodawca nie jest w stanie przewidzieć wszystkiego. Ciekawym wątkiem jest zmiana rozmiaru kół pojazdu. Jak wiadomo, może ona wpływać na sposób pomiaru drogomierza, ponieważ po prostu wpływa na ilość obrotu osi, co może prowadzić do „ingerencji w sposób pomiaru”, a więc powodować to co jest objęte przepisem karnym.

Zdarzają się historie że np. taksówkarze montują mniejsze opony, żeby zawyżyć wynik taksometru. Tutaj oczywiście oni też popełniali i popełniają przestępstwo oszustwa, ale może to być też zakwalifikowane jako ingerencja w sposób pomiaru licznika w pojeździe.

Natomiast duży problem pojawi się co w sytuacji, kiedy ktoś ze względów „estetycznych” zmieni koła np. na większe? To też jest ingerencja w sposób pomiaru i zmniejszanie przebiegu. Czy będzie to karane? Tego jeszcze nie wiadomo. Czas pokaże jak podchodzić do tego będą organy ścigania.

 

Kampania „Sprawdzony – niekręcony”

 

W związku nowymi przepisami Związek Dealerów Samochodów, StowarzyszenieKomisów.pl i Forum Rynku Samochodów Używanych przy wsparciu partnerów, rozpoczyna akcję informacyjną, marketingową i prawną, mającą na celu dopilnowanie aby postanowienia ustawy były stosowane i egzekwowane oraz informującą Polaków w jaki sposób sprawdzić czy kupowane auto używane ma „cofnięty licznik” i przede wszystkim, by w jak największym stopniu wyeliminować z rynku nieuczciwych sprzedawców.

 

Akcja potrwa kilkanaście miesięcy i będzie składała się z kilku etapów. Pierwszy z nich ma spowodować zniknięcie z polskich dróg i z polskiego Internetu, a najlepiej z polskiej rzeczywistości firm, które opierają swój biznes na usługach „korygowania liczników”. Dziś jeszcze działają otwarcie i oficjalnie.

 

 

24 maja 2019 rozpoczął się pierwszy etap kampanii „Sprawdzony – niekręcony” pod hasłem: „Zwijajcie szyldy”. Tego dnia spod hotelu Cargo w Słubicach w trasę do Gniezna wyruszyła „laweta ostrzegawcza” informująca o nowym przepisie karnym i przewidzianej w nim sankcji.

 

Partnerem prawnym kampanii zostało nasze stowarzyszenie, a więc o dalszych etapach akcji będziemy informować na bieżąco.


Przeczytaj również: