Pomimo wielu lat sporów sądowych oraz ugruntowanego orzecznictwa, zaniżanie stawki roboczogodziny pozostaje najczęściej spotykaną przyczyną niedopłat odszkodowań wypłacanych warsztatom blacharsko-lakierniczym. Problem ten nie tylko wpływa na rentowność serwisów naprawczych, ale również zaburza zasady uczciwej konkurencji i prowadzi do przerzucania części kosztów likwidacji szkód na przedsiębiorców wykonujących naprawy zgodnie z technologią producenta.

Artykuł został przygotowany przez Kancelarię Adwokatów i Radców Prawnych Rok-Konopa i Wspólnicy.

Kancelarię tworzy głównie Zespół Adwokatów i Radców Prawnych dedykowanych obsłudze branży motoryzacyjnej. Cechujący kancelarię wysoki poziom specjalizacji w wąskiej dziedzinie prawa daje przewagę i miejsce w czołówce na rynku usług odszkodowawczych dla biznesu motoryzacyjnego.

Dlaczego właśnie roboczogodzina?

 

Zakłady ubezpieczeń mają prawo weryfikować zasadność kosztów naprawy. Nie oznacza to jednak prawa do arbitralnego ustalania wysokości wynagrodzenia za pracę warsztatu. W praktyce likwidacji szkód najczęściej spotykanym mechanizmem jest obniżanie stawki roboczogodziny do poziomu ustalonego wewnętrznie przez ubezpieczyciela albo wynikającego z umów zawartych z wybranymi warsztatami partnerskimi.

 

Takie stawki bardzo często nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów funkcjonowania profesjonalnego serwisu. Uwzględniają one bowiem szczególne relacje handlowe pomiędzy ubezpieczycielem a jego partnerami, a nie warunki wolnego rynku.

 

Nie istnieje jedna „średnia stawka rynkowa”

 

Jednym z najczęściej powielanych argumentów ubezpieczycieli jest twierdzenie, że warsztat stosuje stawkę wyższą od „średniej rynkowej”. Problem polega na tym, że w rzeczywistości taka jedna, obiektywna średnia nie istnieje.

 

Na wysokość stawki roboczogodziny wpływa wiele czynników, między innymi:

  • koszty zatrudnienia wykwalifikowanych pracowników,
  • wyposażenie warsztatu,
  • inwestycje w nowoczesne technologie napraw,
  • koszty szkoleń,
  • lokalizacja przedsiębiorstwa,
  • standard świadczonych usług,
  • obowiązek zachowania technologii producenta pojazdu.

 

Porównywanie autoryzowanego lub wysoko wyspecjalizowanego serwisu z warsztatem funkcjonującym w zupełnie innym modelu biznesowym prowadzi do błędnych wniosków i sztucznego obniżania należnego odszkodowania.

 

Sądy konsekwentnie stają po stronie warsztatów

 

Praktyka sądowa od wielu lat wskazuje jeden kierunek. Odszkodowanie powinno odpowiadać rzeczywistym, ekonomicznie uzasadnionym kosztom naprawy pojazdu.

 

Już w uchwale Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2003 r. (III CZP 32/03) wskazano, że koszty naprawy powinny być ustalane według cen stosowanych przez warsztat wybrany przez poszkodowanego, nawet jeżeli odbiegają one od cen przeciętnych na rynku. Poszkodowany ma bowiem pełne prawo wyboru warsztatu wykonującego naprawę.

 

Również sądy powszechne wielokrotnie podkreślają, że stawki wynikające z umów zawieranych pomiędzy ubezpieczycielem a siecią warsztatów partnerskich nie mogą stanowić punktu odniesienia dla niezależnych serwisów. Są to bowiem ceny obowiązujące wyłącznie w określonych relacjach kontraktowych, a nie rzeczywiste ceny rynkowe.

 

Umowy partnerskie nie wyznaczają rynku

 

Towarzystwa ubezpieczeń często argumentują, że niższe stawki funkcjonują w sieciach współpracujących warsztatów. Należy jednak pamiętać, że przedsiębiorcy przystępujący do takich sieci uzyskują w zamian określone korzyści biznesowe, między innymi gwarancję stałego napływu zleceń czy uproszczone procedury rozliczeń.

 

Nie można oczekiwać, aby identyczne warunki cenowe obowiązywały warsztaty, które nie są stroną takich porozumień. Byłoby to sprzeczne z zasadami swobody działalności gospodarczej oraz prowadziłoby do nieuzasadnionego uprzywilejowania wybranych podmiotów.

 

Skala problemu nadal pozostaje bardzo duża

 

Z doświadczeń kancelarii reprezentujących warsztaty naprawcze wynika, że zdecydowana większość sporów sądowych dotyczących kosztów naprawy obejmuje właśnie korekty stawki roboczogodziny.

 

Jednocześnie tylko część niedopłat trafia do sądu. Znaczna liczba spraw kończy się ugodami przedsądowymi lub pozostaje bez dalszych działań ze względu na czas i koszty dochodzenia roszczeń. Nie zmienia to jednak faktu, że w sprawach kierowanych do sądu warsztaty bardzo często uzyskują dopłatę brakującej części odszkodowania, co potwierdza, iż pierwotna decyzja ubezpieczyciela była nieprawidłowa.

 

Ochrona jakości naprawy

 

Obniżanie stawki roboczogodziny nie jest wyłącznie sporem o wysokość wynagrodzenia warsztatu. W praktyce dotyczy również bezpieczeństwa napraw powypadkowych.

 

Profesjonalny serwis odpowiada za jakość wykonanych prac, udziela gwarancji na naprawę i ponosi odpowiedzialność za zachowanie technologii producenta pojazdu. Koszty związane z utrzymaniem odpowiedniego standardu nie mogą być pomijane przy ustalaniu wysokości należnego odszkodowania.

 

Wnioski

 

Pomimo bogatego orzecznictwa oraz wieloletniej praktyki sądowej, stawka roboczogodziny pozostaje najczęściej kwestionowanym elementem kosztorysów naprawczych. Próby zastępowania rzeczywistych cen rynkowych stawkami wynikającymi z wewnętrznych kalkulacji ubezpieczycieli lub umów partnerskich nie znajdują oparcia ani w przepisach prawa, ani w dominującej linii orzeczniczej.

 

Warsztaty, które wykonują naprawy zgodnie z technologią producenta i stosują własne, ekonomicznie uzasadnione stawki, mają pełne podstawy do dochodzenia dopłat do odszkodowań. W wielu przypadkach dopiero postępowanie sądowe prowadzi do wypłaty świadczenia odpowiadającego rzeczywistym kosztom naprawy, potwierdzając, że obowiązkiem ubezpieczyciela jest pełna kompensacja szkody, a nie jej częściowe finansowanie.

Materiał przygotowała:

Magdalena Rok-Konopa

Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych ROK-KONOPA & Wspólnicy

+48 509 026 901

 

Komplementariusz w Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych ROK-KONOPA & Wspólnicy sp.k. Adwokat posiadający specjalizację i wieloletnie doświadczenie w obsłudze podmiotów z branży motoryzacyjnej. Przez wiele lat reprezentujący interesy towarzystw ubezpieczeniowych w sporach odszkodowawczych. Autor projektu kompleksowej, techniczno – prawnej obsługi branży motoryzacyjnej na terenie całego kraju. Obecnie kontynuuje i realizuje kompleksową obsługę rynku motoryzacyjnego w postępowaniach sądowych oraz codziennych decyzjach biznesowych. Wyróżnia się indywidualnym podejściem do klienta oraz doskonałą znajomością jego potrzeb. Dodatkowo, autor wielu publikacji oraz informacji prasowych dotyczących aktualnej sytuacji na rynku odszkodowawczym m.in. w Gazeta Wyborcza, rp.pl, Gazeta Ubezpieczeniowa, money.pl, prawo.pl. Członek Zespołu Roboczego ds. Branży Motoryzacyjnej Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw, konsultant prawny Parlamentarnego Zespołu ds. Ubezpieczeń i Odszkodowań, interpelacji poselskich oraz pism branżowych kierowanych przez organizacje branżowe do instytucji nadzorczych rynku ubezpieczeniowego (KNF, UOKiK, NIK). Wiceprezes Polskiej Izby Doradców i Pośredników Odszkodowawczych. Aktywny uczestnik oraz prelegent konferencji oraz seminariów branżowych. Zaangażowana w działania legislacyjne i ustawodawcze dotyczące rynku motoryzacyjnego i prawa odszkodowań komunikacyjnych.