Zakup używanego samochodu przez przedsiębiorcę może zakończyć się sporem, jeżeli po transakcji ujawnią się nieznane wcześniej okoliczności dotyczące stanu pojazdu. Kupujący, który dowiaduje się o naprawie powypadkowej lub stwierdza usterkę, często oczekuje zwrotu zapłaconej ceny. Skuteczne odstąpienie od umowy wymaga jednak spełnienia określonych warunków.

Od ponad 30 lat wspieramy przedsiębiorców i osoby prywatne w obszarze prawa i podatków. Mamy wiedzę i doświadczenie, które pozwala zarówno rozwiązywać problemy, jak i napędzać rozwój naszych klientów.

W profesjonalnym obrocie trzeba ustalić nie tylko, czy samochód ma wadę, lecz także czy kupujący zachował uprawnienia z rękojmi. Znaczenie mają treść umowy, zakres przeprowadzonych oględzin, informacje uzyskane od sprzedawcy i termin zgłoszenia problemu. Zależności te dobrze ilustruje sprawa prowadzona przez naszą kancelarię.

 

Historia pojazdu nie zastępuje oceny jego stanu

 

Informacja o wcześniejszej szkodzie może uzasadniać dokładniejsze sprawdzenie samochodu. Nie jest jednak sama w sobie wystarczającą podstawą do uznania, że sprzedawca wydał rzecz wadliwą.

 

Ocenie podlega przede wszystkim zgodność pojazdu z umową. Należy więc zbadać, jakie uszkodzenia wystąpiły, w jaki sposób zostały usunięte oraz czy pozostawiły następstwa wpływające na bezpieczeństwo, użyteczność lub wartość samochodu. Ważne jest również to, jakie właściwości pojazdu uzgodniły strony.

 

W sprawie prowadzonej przez kancelarię opinia biegłego potwierdziła, że wykonana wcześniej naprawa pozwoliła przywrócić możliwość korzystania z samochodu zgodnie z jego przeznaczeniem. Sąd nie uznał zatem samego wystąpienia szkody w przeszłości za okoliczność przesądzającą o odpowiedzialności sprzedawcy.

 

Nie oznacza to, że prawidłowa naprawa zawsze wyłącza roszczenia. Jeżeli samochód został sprzedany jako bezwypadkowy, ujawnienie jego odmiennej historii wymaga oceny również z perspektywy tego zapewnienia.

 

Zużycie eksploatacyjne a wada samochodu

 

Stan pojazdu używanego należy oceniać z uwzględnieniem jego wieku, przebiegu i dotychczasowej eksploatacji. Kupujący powinien liczyć się z tym, że poszczególne podzespoły mają określony stopień zużycia, a samochód może wymagać czynności serwisowych.

 

Rękojmia obejmuje także rzeczy używane, ale nie służy przeniesieniu na sprzedawcę kosztów wszystkich następstw ich normalnego użytkowania. Konieczność wymiany części nie przesądza jeszcze, że pojazd był wadliwy w chwili sprzedaży.

 

Granica przebiega między stanem wynikającym ze zwykłego zużycia a niezgodnością z właściwościami, których kupujący mógł oczekiwać na podstawie umowy. Dlatego istotne są zarówno ustalenia techniczne, jak i treść oferty oraz informacje przekazane przed zakupem.

 

Podstawą roszczeń powinno być wykazanie konkretnej wady objętej odpowiedzialnością sprzedawcy. Samo niezadowolenie z zakupu lub poniesienie wydatków na samochód nie wystarcza.

 

Zakup wymaga staranności właściwej dla profesjonalnego obrotu

 

Przedsiębiorca kupujący samochód powinien zbadać go w czasie i w sposób przyjęty dla rzeczy tego rodzaju. Obowiązek ten wynika z art. 563 k.c., a jego niedochowanie może prowadzić do utraty uprawnień z rękojmi.

 

Nie oznacza to konieczności przeprowadzania kosztownej ekspertyzy przy każdej transakcji. Zakres uzasadnionej kontroli zależy od okoliczności: rodzaju pojazdu, dostępnej dokumentacji, informacji o jego stanie oraz możliwości przeprowadzenia oględzin.

 

W analizowanej sprawie kupujący zajmował się zawodowo handlem samochodami. Przed zawarciem umowy dysponował danymi pozwalającymi sprawdzić historię pojazdu — numerem VIN, numerem rejestracyjnym i datą pierwszej rejestracji. Niewykorzystanie tych informacji miało znaczenie dla oceny jego staranności.

 

Nie można jednak przyjmować, że kupujący odpowiada za niewykrycie każdej ukrytej nieprawidłowości. Trzeba ustalić, czy określony problem mógł zostać ujawniony przy badaniu, jakiego można było racjonalnie oczekiwać w danej transakcji.

Zapewnienia sprzedawcy wpływają na ocenę obowiązków kupującego

 

Przebieg rozmów poprzedzających sprzedaż może mieć równie duże znaczenie jak wyniki oględzin. Jeżeli sprzedawca jednoznacznie potwierdza brak określonej wady, kupujący ma podstawę, aby uwzględnić to zapewnienie przy podejmowaniu decyzji.

 

Dotyczy to między innymi deklaracji o bezwypadkowości, braku napraw konkretnych elementów lub sprawności określonego podzespołu. Trzeba przy tym ustalić rzeczywistą treść wypowiedzi — ogólna pozytywna ocena samochodu nie musi oznaczać zapewnienia o braku wszelkich wcześniejszych uszkodzeń.

 

W sprawie prowadzonej przez kancelarię sprzedawca, pytany o szkody, wskazał elementy obejmujące przedni zderzak i chłodnice. W ocenie sądu nie dawało to podstaw do przyjęcia, że zagwarantował kupującemu całkowicie bezszkodową historię pojazdu.

 

Z tego względu warto zachować ogłoszenie, wiadomości i dokumenty otrzymane przed zakupem. W razie sporu pozwalają one odtworzyć zakres informacji, na podstawie których strony zawarły umowę.

Po wykryciu wady konieczne jest szybkie zawiadomienie

 

Przedsiębiorca powinien niezwłocznie poinformować sprzedawcę o stwierdzonej wadzie. Jeżeli ujawni się ona dopiero podczas późniejszego użytkowania samochodu, obowiązek zgłoszenia należy odnosić do chwili jej wykrycia.

 

„Niezwłocznie” nie oznacza jednego, ustawowo określonego terminu właściwego dla wszystkich przypadków. Dopuszczalny czas reakcji zależy od okoliczności, ale nie pozwala na nieuzasadnione odkładanie zawiadomienia.

 

W omawianej sprawie kupujący zwlekał ze zgłoszeniem przez cztery miesiące. Sąd uznał taki okres za zbyt długi, co doprowadziło do utraty uprawnień z rękojmi.

 

Praktycznie istotne jest więc rozdzielenie dwóch czynności: poinformowania sprzedawcy o już wykrytym problemie oraz dalszego ustalania jego przyczyn i zakresu. Oczekiwanie na pełną ekspertyzę nie powinno automatycznie oznaczać wstrzymania zawiadomienia o stwierdzonej wadzie.

Oświadczenie o odstąpieniu nie przywraca utraconych uprawnień

 

Zawiadomienie o wadzie i odstąpienie od umowy pełnią różne funkcje. Pierwsze służy między innymi zachowaniu uprawnień z rękojmi, drugie jest skorzystaniem z jednego z tych uprawnień.

 

Jeżeli kupujący utracił ochronę wskutek niedochowania obowiązku zbadania samochodu lub niezwłocznego zgłoszenia wady, późniejsze oświadczenie o odstąpieniu nie usuwa tego skutku. Nawet potwierdzenie nieprawidłowości w opinii rzeczoznawcy nie oznacza automatycznie, że odstąpienie stanie się skuteczne.

 

Przed sformułowaniem żądania zwrotu ceny trzeba zatem sprawdzić nie tylko stan pojazdu, ale również chronologię zdarzeń: kiedy samochód został wydany, kiedy wykryto problem i kiedy przekazano informację sprzedawcy.

Odstąpienie jest zastrzeżone dla wad istotnych

 

Nie każda wada uzasadniająca odpowiedzialność z rękojmi pozwala zakończyć umowę i żądać zwrotu ceny. Zgodnie z art. 560 k.c. kupujący nie może odstąpić od umowy, jeżeli wada jest nieistotna.

 

W odniesieniu do samochodu znaczenie mają przede wszystkim wpływ nieprawidłowości na bezpieczeństwo i normalne użytkowanie, a także jej konsekwencje dla wartości oraz uzgodnionych właściwości pojazdu. Ocena powinna dotyczyć konkretnego samochodu i warunków jego sprzedaży. W postępowaniu sądowym często wymaga wiadomości specjalnych, których dostarcza opinia biegłego.

 

Trzeba także uwzględnić możliwość niezwłocznego usunięcia wady lub wymiany rzeczy przez sprzedawcę, bez nadmiernych niedogodności dla kupującego. Na zasadach określonych w ustawie może to zapobiec skutecznemu odstąpieniu. Znaczenie ma przy tym między innymi to, czy sprzedawca wcześniej naprawiał lub wymieniał rzecz oraz czy wykonał ciążące na nim obowiązki.

Wiedza sprzedawcy o wadzie może chronić kupującego

 

Utrata uprawnień z powodu spóźnionego badania lub zgłoszenia nie następuje w każdym przypadku. Art. 564 k.c. chroni kupującego, jeżeli sprzedawca wiedział o wadzie albo zapewnił, że wady nie istnieją.

 

Wykazanie jednej z tych okoliczności może więc pozwolić zachować uprawnienia mimo niedochowania obowiązków wynikających z art. 563 k.c. Nie jest w tym celu zawsze konieczne udowodnienie podstępnego zatajenia.

 

Podstępne zatajenie należy oceniać odrębnie. Chodzi o celowe zachowanie utrudniające wykrycie wady, na przykład jej zamaskowanie. Ma ono znaczenie także wtedy, gdy strony umownie wyłączyły lub ograniczyły rękojmię — takie zastrzeżenie nie chroni sprzedawcy, który podstępnie zataił wadę.

 

Nie należy jednak utożsamiać wcześniejszej naprawy z istnieniem wady ani wiedzy o historii szkodowej z wiedzą o konkretnej nieprawidłowości. Każda z tych okoliczności wymaga osobnego ustalenia.

Co sprawdzić przed żądaniem zwrotu ceny?

 

Ocena możliwości odstąpienia od umowy powinna obejmować kilka kwestii:

  • czy rękojmia nie została skutecznie wyłączona lub ograniczona;
  • czy samochód ma wadę objętą odpowiedzialnością sprzedawcy;
  • czy kupujący prawidłowo zbadał pojazd i niezwłocznie zgłosił problem;
  • czy zachodzi wyjątek chroniący kupującego mimo niedochowania tych obowiązków;
  • czy wada jest istotna i spełnione zostały pozostałe warunki odstąpienia.

 

Sprawa prowadzona przez kancelarię pokazuje, że o wyniku sporu może zdecydować zarówno stan techniczny samochodu, jak i sposób działania stron. Dokumentacja zakupu, precyzyjne ustalenia dotyczące pojazdu oraz szybka reakcja po wykryciu problemu mają bezpośrednie znaczenie dla skuteczności dochodzonych roszczeń.

 

Artykuł dotyczy sprzedaży podlegającej zasadom rękojmi w profesjonalnym obrocie. Odrębnej oceny wymagają transakcje zawierane przez osoby fizyczne, dla których zakup związany z działalnością gospodarczą nie ma charakteru zawodowego.

Autor:

Małgorzata Miller

M. Krotoski Adwokaci i Radcy Prawni

664 330 302
malgorzata.miller@krotoski-adwokaci.pl

LinkedIn

Autorem artykułu jest Małgorzata Miller, radca prawny, ekspert w branży motoryzacyjnej. Członek Stowarzyszenia Prawników Rynku Motoryzacyjnego. Obsługuje dealerów jedno i wielomarkowych, m.in. Audi, VW, Porsche, Cupra, MG, BYD, Mercedes, KIA, marki Stellantis. Sporządza regulaminy, procedury, polityki, które są niezbędne w branży automotive, a jej nagrania są na YouTube i Spotify. Stale współpracuje z SAMAR, miesięcznikiem Dealer oraz Menadżer Floty.